poniedziałek, 29 września 2014

SinSay, SH i nowy kolorek !

Ostatnio nie miałam weny do napisania tego oto posta, do którego przymierzałam się od pewnego czasu aż wreszcie przysiadłam i zaczęłam. Mam dużo nowości, o których napiszę w następnym poście ale to nie tak szybko się pojawi bo mam teraz problem z aparatem a chciałabym przedstawić każdy nowy zakup na zdjęciach ale myślę, że coś wymyślę bo nie mogę z tym zwlekać bo planuję nowe zakupy i nie udałoby mi si tego wszystkiego ogarnąć w jednym poście.

Byłam przez ostatni czas wielką przeciwniczką farbowania moich włosów i jakiegokolwiek niszczenia ich. Nie wytrzymałam ! Musiałam przefarbować, a raczej utlenić moją czerń. W pierwszej fazie po pierwszym utlenianiu powstał to dość nijaki kolor miedzi.. A ja nienawidzę miedzianego koloru ! Nie miną nawet tydzień a ja znowu postanowiłam utlenić, z czym idzie też zniszczyć moje włosy, które i tak nie były od dawna w dobrej kondycji. O dziwo po drugiej próbie utlenienia nie zostałam łysa tylko miałam nawet miły dla moich oczu, prawie jednolity kolor brzoskwinki, jasny rudy.. coś w ten deseń.Zdjęcia te przedstawiają już drugi utlenianie. Zdjęć z miedzianymi włosami nie wrzucam z tego względu iż mają tragiczną jakość.
Gdyby ktoś jednak bardzo pragną mogę wstawić zdjęcia na mojego aska gdzie zapraszam również też do zadawania pytań :)
ASK.



Nie przedłużając, czas na fotki z mojej ostatniej stylizacji. I tu też postanowiłam nadać moim włosom koloru, a użyłam do tego różowej pianki do włosów, która po pierwszym umyciu już zaczęła mocno schodzić z moich włosów ale to nie problem ponieważ zamierzam trochę pokombinować z piankami koloryzującymi :)














Kurtka : Sinsay
(ćwieki dodane własnoręcznie) 

Top : ''SecondHand'' za 1 zł ;)

Wisiorek : zakupiony w okolicznym sklepiku za 16 zł :D
Naprawdę świetny zakup, jestem mega zadowolona z niego ! ;)

Zamierzam jeszcze nie jedne podobne botki kupić na tej stronie :)
Szczerze polecam !

To tyle na dzisiaj. Będę miała teraz mały problem z dodawaniem stylizacji i jakiś fajnych fotek z nimi ponieważ zepsuł mi się aparat i to naprawdę dla mnie ogromny problem :/ Postaram się jakoś go zastąpić i zapełnić tę ciszę na moim blogu :)

Pozdrawiam was wszystkich gorąco w ten jesienny, zimny wieczór :)






1 komentarz: